Dermatozy zawodowe w rolnictwie
Radosław Śpiewak
Instytut Medycyny Wsi w Lublinie
Sugerowany sposób cytowania: Śpiewak R. Dermatozy zawodowe w rolnictwie. Galen 2000; 7: art001. DOI: 10.14320/Galen.2000.vol7.art001
Rolnicy indywidualni to największa grupa zawodowa w Polsce - w 2000 roku 1,4 mln rolników objętych jest ubezpieczeniem od następstw wypadków przy pracy oraz chorób zawodowych. Jest to bardzo szczególna grupa zawodowa, której odrębność wynika z następujących uwarunkowań:
- • odrębna instytucja ubezpieczeniowa - Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS),
- ograniczona dostępność do świadczeń medycyny pracy (brak badań wstępnych i okresowych),
- specyficzna organizacja pracy (nienormowany czas pracy, brak urlopów),
- rodzinny charakter gospodarstwa (miejsce pracy jest zarazem miejscem bytowania - narażenie na szkodliwe czynniki miejsca pracy nie ogranicza się do czasu wykonywania pracy a ponadto dotyczy wszystkich domowników),
- brak nadzoru Państwowej Inspekcji Pracy.
W przeszłości problemem dermatoz zawodowych u rolników zajmowano się w Polsce sporadycznie. W historycznym podręczniku „Dermatologia Pracownicza” z 1960 roku prof. Henryk Mierzecki ubolewał „...skromne jest piśmiennictwo pracowniczych dermatoz rolników - mimo, że stanowią one przeważający odsetek w medycynie pracy rolnictwa” [1]. Ćwierć wieku później prof. Edward Rudzki dodał „...na setki publikacji poświęconych nadwrażliwości pracowników przemysłu tylko pojedyncze omawiają analogiczne zmiany obserwowane u rolników” [2]. Punktem zwrotnym stało się uchwalenie Ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników z dnia 20 grudnia 1990 roku. W konsekwencji tego aktu, w prawie polskim realnie zaistniało pojęcie rolniczej choroby zawodowej. Artykuł 46 Ustawy określa zasady stwierdzania choroby zawodowej u rolników indywidualnych a artykuł 63 nakłada na KRUS obowiązek zapobiegania chorobom zawodowym oraz analizowania przyczyn tych chorób. Szereg problemów pozostaje jednak nierozwiązany. Do rolników praktycznie nie docierają świadczenia medycyny pracy - nie podlegają oni obowiązkowi badań wstępnych ani okresowych. Brak systemowych rozwiązań w dziedzinie rolniczych dermatoz zawodowych jest bolączką nie tylko w naszym kraju. Systematyczne badania nad tym problemem prowadzono dotychczas jedynie w Stanach Zjednoczonych oraz Finlandii. Wykazały one, że rolnictwo należy do grup zawodowych o najwyższym ryzyku zawodowych chorób skóry. Spośród wszystkich gałęzi przemysłu w Stanach Zjednoczonych, rolnictwo ma najwyższy wskaźnik zapalenia skóry o podłożu zawodowym powodującego absencję w pracy [3]. W latach 1982-1986 zapadalność na dermatozy zawodowe wśród rolników stanu Waszyngton wynosiła rocznie 38,3 nowych przypadków wśród 10 tys. ubezpieczonych, dalece przewyższając zapadalność na zawodowe choroby skóry w pozostałych gałęziach gospodarki (9,8/10 tys./rok) i ponad 30-krotnie przewyższając zapadalność na zawodowe choroby układu oddechowego [4]. W Finlandii zapadalność na zawodowe choroby skóry w rolnictwie w 1994 roku wyniosła 16/10 tys. a w 1999 roku - 12/10 tys., z czego na rolników przypadało 22% wszystkich dermatoz zawodowych, mimo że w rolnictwie pracowało tylko 7% wszystkich osób czynnych zawodowo [5].
Dermatozy zawodowe u polskich rolników
W 1992 roku KRUS rozpoczęła rejestrację chorób zawodowych u polskich rolników indywidualnych. W poszczególnych latach dermatozy stanowiły 11,2%-18,4% wszystkich uznanych chorób zawodowych rolników (ryc. 1). W roku 1999 KRUS wypłaciła odszkodowania z tytułu dermatozy zawodowej 22 rolnikom, co przy 1426 tys. ubezpieczonych stanowiło 0,15 nowych przypadków na 10 tys. Jest to około 100 razy mniej niż w USA czy Finlandii. Łudziłby się jednak bardzo, kto by na tej podstawie wyciągał wniosek o lepszej kondycji zdrowotnej naszych rolników. Autor przeprowadził w latach 1998-2000 obserwacje 383 losowo wybranych polskich rolników i stwierdził w tej grupie zapadalność na dermatozy zawodowe stukrotnie wyższą od oficjalnych danych KRUS, za to bardzo zbliżoną do przytoczonych powyżej danych amerykańskich i fińskich.
Wśród stwierdzonych w latach 1992-1999 przypadków dermatoz zawodowych u polskich rolników indywidualnych, zdecydowanie przeważało alergiczne kontaktowe zapalenie skóry (tab. 1). Stosunkowo niski odsetek kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia (w światowych statystykach chorób zawodowych częstości wyprysku alergicznego oraz z podrażnienia są zbliżone) może wynikać z niechęci niektórych lekarzy w naszym kraju do uznawania tego drugiego za chorobę zawodową. Niechęć ta opiera się na wyrażanym niekiedy przeświadczeniu, że tylko dodatni wynik testu skórnego może potwierdzić związek choroby skóry z pracą. Mniemanie takie jest błędne a rozpoznanie zawodowego kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia stawia się przez wykluczenie innych postaci wyprysku oraz potwierdzenie regularnego narażenia na czynniki drażniące w miejscu pracy.
Tabela 1. Dermatozy zawodowe stwierdzone w latach 1992-1999 u polskich rolników indywidualnych
| Choroba zawodowa skóry - rozpoznanie |
Udział procentowy |
| Alergiczne kontaktowe zapalenie skóry |
86% |
| Grzybica odzwierzęca (zoofilna) |
5% |
| Kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia |
3% |
| Drożdżyca |
3% |
| Pokrzywka |
2% |
| Guzki dojarek |
2% |
| Uwaga: podane odsetki nie sumują się do 100%, ponieważ niektóre choroby mogą współwystępować. |
Tabela 2 przedstawia główne przyczyny zawodowego alergicznego kontaktowego zapalenia skóry u polskich rolników. Jak z niej wynika, główną rolę etiologiczną odgrywały pyły organiczne. Do odczynów alergicznych może dochodzić nie tylko w wyniku kontaktu skóry z powierzchniami zanieczyszczonymi pyłem, ale także na skutek bezpośredniego osiadania pyłu zawieszonego w powietrzu na odsłoniętych powierzchniach ciała. Zapalenie skóry wystawionej na działanie pyłu określa się mianem wyprysku powietrznopochodnego. Obraz taki stwierdzono u 30% wszystkich rolników z zawodowym alergicznym kontaktowym zapaleniem skóry. Fakt ten uzmysławia, że działania zmierzające do redukcji zapylenia w środowisku pracy rolnika zaowocują nie tylko zmniejszeniem zapadalności na choroby płuc, lecz przyczynią się również do ograniczenia zapadalności na dermatozy zawodowe.
Tabela 2. Czynniki etiologiczne alergicznego kontaktowego zapalenia skóry u rolników indywidualnych
| Czynnik prowokujący |
Udział procentowy |
| Pył roślinny (pył zboża, siana, słomy) |
44% |
| Alergeny zwierząt hodowlanych (głównie krowy) |
41% |
| Metale (głównie chrom) |
33% |
| Środki ochrony roślin (głównie malation, kaptan i dikamba) |
21% |
| Składniki gumy (głównie tiuram i merkaptobenzotiazol) |
17% |
| Śruta zbożowa (mąka) |
8% |
| Zielone części roślin uprawnych |
7% |
| Nawozy mineralne |
6% |
| Roztocze przechowalniane |
6% |
| Środki dezynfekujące |
2% |
Przyczyny niskiej wykrywalności dermatoz zawodowych u rolników
Zdrowie rolników jako producentów żywności leży w interesie całego społeczeństwa, dlatego niepokój budzi niewielkie zainteresowanie problemem chorób zawodowych oraz wszelkimi kwestiami zdrowia rolników. Paradoksem jest na przykład, że pracownicy mleczarni podlegają obowiązkowi regularnych badań lekarskich, natomiast rolnik - producent i dostawca mleka - takiemu obowiązkowi nie podlega. Godzi to zarówno w interes zdrowotny społeczeństwa, jak i w ekonomię państwa, w którym wkrótce obowiązywać będą europejskie regulacje dotyczące żywności. Obecny stan rzeczy wynika między innymi z uwarunkowań historycznych - rolnicy indywidualni przez długi czas nie byli objęci ubezpieczeniem od chorób zawodowych. Jak wspomniano wcześniej, sytuacja prawna uległa zmianie, jednak przeszłość pozostawiła po sobie wstydliwą spuściznę w postaci braku rozwiązań organizacyjnych. Do problemów najbardziej dokuczliwych i pilnie wymagających rozwiązania należą:
- Niewłaściwa kwalifikacja lekarska oraz brak programów profilaktycznych na etapie nauki zawodu. Obserwacje własne autora i zdiagnozowane przypadki alergii zawodowych wśród młodzieży w szkołach rolniczych wskazują na nieskuteczność badań wstępnych przed rozpoczęciem nauki - niektórzy uczniowie już na etapie nauki zawodu mają dolegliwości prowokowane przez pracę w gospodarstwie. W programie szkół rolniczych nie przewiduje się zajęć z zakresu BHP.
- Brak badań wstępnych i okresowych w rolnictwie indywidualnym. Rolnik, jeżeli kiedykolwiek zetknie się z lekarzem medycyny pracy, to będzie to najprawdopodobniej dopiero podczas orzekania o chorobie zawodowej.
- Brak świadomości problemu wśród lekarzy pierwszego kontaktu. Według Rudzkiego i Grzegorczyka opóźnienia w rozpoznawaniu dermatoz zawodowych w przemyśle mogą wynosić nawet kilkanaście lat. Można przypuszczać, że w rolnictwie sytuacja jest znacznie gorsza i u wielu rolników choroba jest leczona latami bez zauważenia przyczynowego związku między jej nawrotami (zaostrzeniami) a wykonywaniem pracy.
Działania na rzecz poprawy obecnej sytuacji
Naukowcy skupieni w Instytucie Medycyny Wsi podejmują szereg działań zmierzających do poprawy stanu zdrowia rolników. W odniesieniu do dermatoz zawodowych było to m. in. podjęcie systematycznych badań nad epidemiologią i etiopatogenezą tych chorób, badania przesiewowe młodzieży szkół rolniczych w całym kraju, a także publikacja we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa materiałów oświatowych (ulotek i broszur) dla rolników. Wiele pozostaje jednak do zrobienia. Nie udało się jak dotąd przekonać środowisk decyzyjnych do wprowadzenia obowiązkowych badań profilaktycznych rolników, które wykonywaliby odpowiednio przeszkoleni lekarze pierwszego kontaktu [3]. System taki wprowadza się obecnie w Finlandii i już przynosi on wymierne korzyści dla zdrowia społeczeństwa. Aby działania zmierzające do poprawy stanu zdrowia wśród rolników były skuteczne, muszą uwzględniać odrębność tej grupy zawodowej i jej specyficzne problemy. Powyżej podane zostały podstawowe informacje na temat epidemiologii, etiologii i uwarunkowań społeczno-ekonomicznych dermatoz zawodowych w tej grupie zawodowej. Kolejne artykuły przedstawią dermatozy najbardziej typowe dla rolnictwa oraz ich przyczyny. Autor wierzy, że znajomość tych problemów pomoże lekarzom medycyny pracy, szczególnie tym pracującym na terenach rolniczych, w skuteczniejszym działaniu.
Literatura
- Mierzecki H: Dermatologia Pracownicza. PZWL, Warszawa 1960.
- Rudzki E: Dermatozy Zawodowe. PZWL, Warszawa 1986.
- Burnett CA, Lushniak BD, McCarthy W, Kaufmann J. Occupational dermatitis causing days away from work in US private
industry, 1993. Am J Ind Med 1998; 34: 568-763. DOI: https://doi.org/10.1002/(SICI)1097-0274(199812)34:6%3C568::AID-AJIM4%3E3.0.CO;2-Z
- Kaufman JD, Cohen MA, Sama SR, Shields JW, Kalat J. Occupational skin diseases in Washington State, 1989 through 1993:
Using workers’ compensation data to identify cutaneous hazards. Am J Pub Health 1998; 88: 1047-1051. DOI: https://doi.org/10.2105/AJPH.88.7.1047
- Susitaival P. Epidemiological study of hand dermatoses and other skin diseases in a cohort of Finnish farmers. Thesis. Kuopio: Kuopio University, 1996: 168 str.
- Zagórski J, Jastrzębska J: Koncepcja systemu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracującymi w rolnictwie indywidualnym. Medycyna Ogólna 1997;3(1):1-8.
|